lutego 07, 2018

ZAKŁADKI DO KSIĄŻEK - ROŚLINY

ZAKŁADKI DO KSIĄŻEK - ROŚLINY

Jeśli śledzicie moje konto na INSTAGRAMIE to zapewnie wiecie, że ostatnio jestem mocno zafascynowana roślinami :-) Nie będę ukrywać, że jestem dopiero początkującą ogrodniczką i troszkę się obawiam, czy aby na pewno dam radę ogarnąć swoją "home jungle"… Co więcej, to roślinne zamiłowanie, przeniosło się także na moją wszelką kreatywną działalność :-)


Jako że uwielbiam czytać książki (a nawet prowadzę mysłowicki klubik dyskusyjny) to zakładek nigdy za wiele :-) Tak też powstał pomysł połączenia miłości do roślin oraz literatury i… TADAM: oto zakładki do pobrania. Motywem przewodnim zostały: miłorząb japoński (ostatnio króluje na moich ilustracjach) oraz liściasta gałązka o bliżej niezidentyfikowanym pochodzeniu :-)


ZAKŁADKI DO POBRANIA

Zakładki najlepiej wydrukować na papierze o formacie A4 i warto wybrać do tego grubsze kartki (np. z bloku techniczego). Ja przetestowałam także jak zakładki prezentują się po wydruku w odcieniach szarości i z wykorzystaniem szarej tektury:



Jak Wam się podoba efekt? :-)



Pliki do pobrania i wykorzystania wyłącznie do użytku prywatnego. Nie wyrażam zgody na ich modyfikowanie, wykorzystywawnie w celach komercyjnych, sprzedawanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody.

stycznia 07, 2018

PSIA MATKA - niezbędnik psiej matki

PSIA MATKA - niezbędnik psiej matki

W zeszłym roku popełniłam tekst o podwójnej psiej matce, czyli o mnie i mojej ulubionej (niemalże życiowej) roli :-) Od tego czasu, w tej kwestii, nic się nie zmieniło… no oprócz faktu, że ja, a właściwie moje Dziewczyny stały się szczęśliwymi posiadaczkami PSIEJ MATKI.

Czy jest ktoś, kto nie słyszał o PSIEJ MATCE? O cudownej Milenie () i Noasiu, którzy wspólnie prowadzą pieskową firmę? Ich po prostu nie da się nie lubić! I jak się okazuje nie da się także nie lubić ich psiomatkowych produktów. Ale do rzeczy!

Fiona i Florka jako prawdziwe królewny i „francuskie pieski” zarazem, wśród wspaniałości, które posiadają, znaczną część stanowią kocyki o zróżnicowanych wymiarach, printach, stopniu miękkości (i przy okazji zróżnicowanym stopniu lubienia). Dziewczyny to surowe testerki i bądźmy szczerzy nowości to raczej one nie lubią. Nadszedł jednak dzień, a dokładnie 6 grudnia, kiedy to psi Mikołaj czy też psi Gwiazdor przyniósł psią matkę.



W tym miejscu trzeba zatem wyjaśnić czym jest wspominana już kilkakrotnie PSIA MATKA. To kultowy kocyk dla piesków. Z jednej strony pokryty jest bawełnianym materiałem z uroczymi (i bardzo pieskowymi) printami. Natomiast drugą stronę stanowi mięciutka tkanina minky. Na sklepowej stronie psiej matki znajdziemy także informacje: „Materiały posiadają Certyfikat Oeko-Tex Standard i są bezpieczne w użytkowaniu (…)”. Kocyk wypełniony jest silikonową, antyalergiczną włókniną. I tu należy również podkreślić, że jego grubość jest idealna!

W dniu kiedy Fiona i Florka dostały swoją psią matkę nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Pierwsza testowała ją Florka, a Fiona zasadniczo wydawała się mało zainteresowana. Jednak w ciągu kilku dni rozpoczął się mini konflikt między Dziewczynami, o to która pierwsza dostąpi honorowego położenia się  i zagrzania się na psiej matce. Mówiąc szczerze nigdy wcześniej nie widziałam w nich takiej zaciekłej rywalizacji:-) Na szczęście teraz konflikt troszkę się wyciszył i grzecznie dzielą się psiomatkowym kocykiem. Mimo to, ja i tak rozważam zakup drugiej psiej matki, bo oprócz tych wszystkich jej cudowności, o których wcześniej napisałam, ona po prostu wspaniale wygląda w moim M., a ja na punkcie estetyki jestem mocno przewrażliwiona :-)


Jeszcze jedna kwestia, o której należy napisać… PRANIE! Wierzcie mi, że w ciągu miesiąca Fiona i Florka robiły na psiej matce absolutnie WSZY-STKO: ciasteczkowe okruchy, mokre nosy, brudne łapska…etc.etc.etc.  W końcu podjęłam męską decyzję i zdecydowałam się ją wyprać. Milena na stronie internetowej oczywiście podkreśla, że: „Kocyk można (a nawet należy J prać w pralce na delikatnym programie w temperaturze 30/40 stopni, max. 800 obrotów wirowania. Prasować tylko tkaninę bawełnianą, w temperaturze do 110°, nie suszyć w suszarce bębnowej. I ja tak właśnie uczyniłam, choć w mojej głowie krążyły różne wizje co stanie się kiedy nacisnę na wyświetlaczu pralki „start”. Zupełnie niepotrzebnie! Wiecie co, psia mateczka jest jak nowa! Nic, absolutnie nic, jej się nie stało! To była „wisienka na torcie” psiomatkowych wspaniałości :-)


Kocyk - psia matka dostępny jest w różnych wersjach kolorystycznych. Słowem: idealnie dopasujecie go do koloru futerka Waszego pupila. Zresztą sami zerknijcie do psiomatkowego sklepu KLIK.


Psssttt...Do psiomatkowych zdjęć pozowała Florka♥

Miłego dnia!

grudnia 31, 2017

GRUDNIOWE KADRY {i podsumowanie roku}

GRUDNIOWE KADRY {i podsumowanie roku}

Dawno nie było tutaj comiesięcznych kadrów… Nawet się nie obejrzałam i mamy koniec roku! Wszyscy wokół podkreślają jak ten czas szybko leci, no i ja muszę przyznać, że te rok minął mi w trybie ekspresowym. Dużo się działo, ale śmiało mogę napisać, że był to fajny czas! A Nowy Rok będzie piękny, wiem to!
Grudzień był przede wszystkim przesiąknięty kreatywnymi przedsięwzięciami. Ekipa Fiou Fiou działała fotograficznie na 300%, były sesje i piękne kadry! Nie zabrakło także czasu na grafiki i malarskie wspaniałości.


1.       Akwarelowe cudowności

Odkąd po latach (niemal 10!) wróciłam do malowania niemal codziennie staram się coś stworzyć choćby micro akwarelę. Ileż przynosi mi to radościJ Dominują oczywiście motywy mocno związane z naturą.

Powstały akwarelowe planery na cały rok do pobrania KLIK




Stworzyłam także plakaty, na których pojawiły się: jeleń, gil oraz piórko. Do pobrania i wydrukowania of course KLIK


Pssstt… Jeśli komuś marzyłaby się jakaś akwarelka piszcie śmiało


2.       Micro pracownia

Zaczęło się niewinnie, od zakupu sztalugi i kilku pędzelków w Biedronce. Później już wszystko potoczyło się bardzo szybko: nowe podobrazia, odkurzone farby, akwarelowe kredki i paleta. Od dwóch toczyliśmy w domu spór, o to kto gdzie pracuje. W grę wchodziło biurko lub duży stół w salonie. W końcu zamarzyłam o własnym kąciku - micro pracowni, gdzie mogłabym obrabiać zdjęcia i swobodnie rozłożyć farby, a na ścianie stworzyć „galerię” swoich ulubionych prac. Kawa na ławę i właśnie jestem na etapie urządzania swojego micro miejsca. Będzie (a właściwie już troszkę jest) zielono, z motywami natury i roślinami wokół. To ostatnie to chyba największe wyzwanie, bo niestety marna ze mnie ogrodniczka, ale już marzę o własnym lesie w słoiku J





3.       Ahoj Warszawo!

To jest długoletnia i piękna miłość do tego miasta. Tym bardziej cieszy mnie, że bywam tam tak często. Wciąż za każdym razem podnoszę głowę i zachwycam się Pałacem Kultury i Nauki. Wciąż z tą samą ekscytacją kupuję bilet na metro i mogłabym wsłuchiwać się w głos informujący o przystankach: „Ratusz Arsenał” lub „Pole Mokotowskie”. Póki co są to przede wszystkim jednodniowe (zdecydowanie za krótkie) wypady, ale marzę o tym by kiedyś zamieszkać tu chociaż na chwilkę J


4.       Natura, natura, natura

Ten punkt wiąże się nieco z poprzednimJ Nie jest tak, że ja nie lubię Śląska! Lubię moje miasto, lubię odkrywać jego zakątki, a w szczególności otaczające nas lasy! Fiona i Florka wydają się być zachwycone odkrywaniem nowych, leśnych ścieżek, a i my smakujemy piękne kadry i ładujemy akumulatory.



5.       Plany, planyyy...


Grudzień, a szczególności jego końcówka, to przede wszystkim czas podsumowań i noworocznych planów. Rok 2017 przyniósł nam wiele zmian i decyzji, mniej lub bardziej przełomowych. Przede wszystkim poznaliśmy mnóstwo fantastycznych osób i uchwyciliśmy mnóstwo kadrów ♥

Marzeń na Nowy Rok jest muuullltummm! 

Życzymy więc Wam (i sobie) spełnienia wszelkich planów i marzeń oraz wszystkiego pięknego w 2018 roku ♥

grudnia 23, 2017

PLAKATY "NATURA" - DO DRUKU

PLAKATY "NATURA" - DO DRUKU

Pewnie większość z Was biega teraz między wypiekami, pierożkami, a odkurzaniem :-) A może właśnie się mylę i macie już wszystko przygotowane i na spokojnie delektujecie się książką przy nutach ulubionej muzyki. Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką świątecznych szaleństw, zarówno tych kulinarnych, jak i zakupowych. Lubię podelektować się wolnym czasem i przeznaczyć go na same przyjemności: leśne eskapady z psiakami, dobrą lekturę lub... akwarelową twórczość :-) Ostatnia z wymienionych sprawia mi ogromną frajdę! Mam już zapas fantastycznych szkicowników (bo moją miłością jest także papier), a wczoraj zakupiłam za grosze podobrazia. Słowem: przede mną artystyczne szaleństwo ♥



Przygotowałam dla Was trzy akwarelowe plakaty do pobrania i wydrukowania. Ich motywy oczywiście są bardzo mocno związane z naturą. Jest więc: jeleń, gil i ptasie piórko. Można je dowolnie z sobą komponować. Najlepiej wydrukować je w formacie A4.





Mam nadzieję, że Wam się spodobają♥

grudnia 07, 2017

PLANERY NA 2018 ROK

PLANERY NA 2018 ROK

Comiesięczne planery na blożku stały się już chyba tradycją :-) Po publikacji grudniowego kalendarza doszły do mnie słuchy, że chcielibyście planery, ale... na cały rok! Bez dłuższego namysłu podjęłam to wyzwanie :-) Ależ to była przyjemność! Akwarele to ostatnio mój żywioł (choć następne w kolejce czekają już farby olejne i podobrazia). Inspiracją dla motywów przewodnich planerów stała się oczywiście NATURA:-) Jest więc dużo zielonych liści i tych mniej zielonych takoż (w zależności oczywiście od pory roku), jest dmuchawiec, muchomor i Wasza ulubiona MONSTERA :-)

Zresztą zobaczcie sami:
















Planery na pewno sprawdzą się idealnie jako prezent ♥ Więc pobierajcie, drukujcie i planujcie CAŁY ROK♥  Oczywiście dajcie znać czy Wam się podobają :-)





Pliki do pobrania i wykorzystania wyłącznie do użytku prywatnego. Nie wyrażam zgody na ich modyfikowanie, wykorzystywawnie w celach komercyjnych, sprzedawania i rozpowszechnianie bez mojej zgody.



Copyright © 2016 fioufiou , Blogger