maja 24, 2017

PSI PLANNER - CZERWIEC

PSI PLANNER - CZERWIEC


Już za chwilunię, już za momencik będzie czerwiec! Mam nadzieję, że pogoda już jednoznacznie zdecyduje się na wiosenno-letni klimat. Uwielbiam czerwiec z wielu powodów. Kojarzy mi się z truskawkami, dużą dawką zieleni, długimi, leśnymi spacerami i… moimi urodzinami :) Zresztą to bardzo intensywny miesiąc urodzinowy!

Mój grafik na czerwiec jest bardzo napięty, ciekawa jestem ile z planów uda mi się zrealizować!

W tym miesiącu króluje kolor zielono-miętowy oraz mój nieustanny faworyt, czyli żółty:) Śmiało pobierajcie, drukujcie i wypełniajcie planami po brzeszki!







Pięknego miesiąca!




maja 16, 2017

BIBLIOTECZKA - „DUCHOWE ŻYCIE ZWIERZĄT”

BIBLIOTECZKA - „DUCHOWE ŻYCIE ZWIERZĄT”

Nie będę ukrywać, że moda (bo chyba tak to trzeba nazwać) na wszelkie tematy dotyczące natury, przyrody, ekologii, lasu czy zwierzaków bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Ilość publikacji o tej tematyce, która w ostatnim czasie została wydana jest zdumiewająca i sama nie wiem od czego zacząć :) Bo niemal na każdym leśnym spacerze zachwycam się czymś innym. Ostatnio np. dość intensywnie przyglądam się ptakom i już wiem, że ten z żółtym dzióbkiem to kos. Mam też ogrom „braków” jeśli chodzi o nazewnictwo drzew czy roślin, no i zupełnie nie znam się na grzybach. Powoli jednak próbuję to nadrobić.


Mimo, że pierwsza na mojej półce pojawiła się książka „Sekretne życie drzew” Petera Wohlleben’a to jednak najpierw sięgnęłam po „Duchowe życie zwierząt” tego samego autora. Gdy dowiedziałam się, że do wyboru są dwie edycje tej publikacji: z ilustracjami lub bez nich, nie miałam wątpliwości, że zaopatrzę się w wersję z fotografiami! Dzięki temu ta lektura stała się nie tylko ucztą dla ducha, ale także dla oczu. Jestem estetką i zwracam uwagę na stronę wizualną publikacji (choć tak, tak wiem, jak mówi stare porzekadło: „nie ocenia się książki po okładce”). Prócz tego, że uwielbiam czytać książki, lubię także zachwycać się ich oprawą plastyczną i wielokrotnie przeglądać po przeczytaniu. Z pewnością „Duchowe życie zwierząt” jest jedną z takich książek, do których chce się wrócić. Uprzedzam jednak, że wersja ilustrowana jest znacznie większa i ze względu na zdjęcia, które zostały wydrukowane na kredowym papierze jest cięższa od wersji bez fotografii. W związku z czym jest to raczej książka do czytania w domowym zaciszu aniżeli w zatłoczonym tramwaju, ale oczywiście nie jest to niemożliwe :)



Nie będę oczywiście zdradzać szczegółów lektury, ale wskażę czemu faktycznie mnie ona zachwyciła :) Przede wszystkim podejściem autora do tematu! Nie jest to na pewno typowa naukowa książka, w której moglibyśmy odnaleźć mnóstwo niewiele mówiących nam łacińskich nazw wplecionych w chemiczne wzory i genotypy. Owszem, Peter Wohlleben w swoich rozważaniach opiera się o najnowsze badania, ale przede wszystkim przytacza własne obserwacje i anegdoty. Ja wynotowałam sobie parę ciekawostek, np. nie miałam pojęcia, że kleszcze mogą przetrwać bez posiłku aż pół roku! Nie wiedziałam również o istnieniu ośrodków rehabilitacji dla jeży (cudowna inicjatywa!). W książce znajdziecie również kilka fajnych historii o świniach, a dokładnie o ich inteligencji! Swoją drogą są one coraz częstszym medialnym tematem m.in. w kontekście ich służby w policji :) Ponadto, co chyba najważniejsze, autor niemal na każdym kroku pokazuje i podkreśla jak wiele zwierzęta odczuwają: od wdzięczności (z którą my ludzie bardzo często mamy jednak problem, mimo ogromnej mocy „ćwiczenia wdzięczności”) po wstyd, żal, a nawet żałobę. W tym z pewnością tkwi całe sedno tej książki, abyśmy zobaczyli jak wiele łączy nas ze zwierzakami :)  Polecam, a wręcz namawiam do sięgnięcia po „Duchowe życie zwierząt”!




kwietnia 30, 2017

PSI PLANNER - MAJ

PSI PLANNER - MAJ


Kwiecień trochę nie był taki, jaki sobie wymarzyłam. Majówka miała być na Pomorzu, ale ta śląska też nie zapowiada się wcale źle :) Będzie dużo lasu, pysznej kawy i nadrabiania książkowych oraz flimowych zaległości. Jako że kwietniowa pogoda płatała nieco figla, postanowiłam, że majowy planner będzie utrzymany w kolorystyce bardzo intensywnej zieleni. Mam ogromną nadzieję, że w maju (będzie jak w raju!) wiosna w końcu rozgości się na 300% :)

Plener niezmiennie do pobrania i wydrukowania w formacie A4:

PLANNER DO POBRANIA

Pięknej majówki! Wypoczywajcie :)

kwietnia 10, 2017

PSI NIEZBĘDNIK #wiosenno-letni spacer

PSI NIEZBĘDNIK #wiosenno-letni spacer


Spacer z psiakiem musi być czystą przyjemnością zarówno dla naszych pupili, jak również dla nas! Psia przechadzka nie powinna ograniczać się do szybkiego wypadu przed blok, żeby zrobić siku (nie dotyczy to sytuacji "awaryjnych" lub gdy na dworze jest -35 st. C, jest śnieżyca i w ogóle nadchodzi tsunami). 

WIOSNA! Ja, Fiona i Florka nie mogłyśmy się jej doczekać :) Oczywiście zimowe spacery też były dla nas ogromną frajdą, bo przecież nic nie zastąpi śniegu po łapska ani śnieżnych fikołków. Jednak po prawie pół roku wszystko może spowszednieć, zwłaszcza Florci wyraźnie znudzonej już swoją zimową garderobą. Wraz z przyjściem wiosennego powiewu wspólne spacery zyskały nową jakość. Przede wszystkim urozmaiciłam nieco psi niezbędnik. Nie mogłam się oprzeć cudownemu plecaczkowi od "psia matka", swoją drogą absolutnie identyfikuję się z tą nazwą! Wcześniej nosiłam torbę z całym ekwipunkiem, która ciągle zsuwała mi się z ramienia i musiałam ją poprawiać, słowem była zupełnie niepraktyczna. Na zimowe spacery świetnie sprawdzała się nerka przypinana do pasa. Jednak wiosenno-letnie spacery wymagają zdecydowanie większego bagażu.


Co zatem pakuję na dłuższe spacery z psiakami? Numerem jeden, zwłaszcza w cieplejesze dni, jest WODA! Zapoatrzyłam się w butelkę w magiczny sposób przeobrażającą się w poidełko, ale nie spełniła ona ostatecznie swojej funkcji, więc zakupiłam cudowną, składaną miseczkę, która okazała się strzałem w dziesiątkę! Poza tym spacer musi być dla naszych czworonogów a-tra-kcy-jny! Zatem pakujemy według uznania i pomysłu: frisbee, piłeczki czy też inne gadżetyzabawki. Warto za każdym razem zabrać ze sobą coś innego, zmiana zawsze jest dobra i ciekawa:)


Ostatnio wypróbowaliśmy też kupioną kilka lat temu przeskocznie dla psiaków, ale to jednak wyższa szkoła jazdy i będzie od nas wymagała trochę więcej zaangażowania.

Niezbędne na spacerach są także klikier oraz smakołyczki. Nieśmiało przyznam, że jesteśmy dopiero na początku swojej "kilkierowej przygody", ale efekty są niesamowite, także wciąz działamy i pracujemy :)

Na psiej spacerowej liście niezbędników nie może zabraknąć oczywiście obroży bądź szelek oraz smyczy. W przypadku ostatniej z wymienionych przyda się krótsza do spacerów "przy nodze" zwłaszcza w zatłoczonych miejscach oraz dłuższa na luźniejsze przechadzki, które mimo wszystko wymagają utrzymania psa na smyczy. Można wziać także smycz treningową, która sprawdzi się m.in. w lesie, gdzie zgodnie z przepisami nie można puszczać psiaków luzem (ale leśny temat wymaga osobnego posta).
Ponadto warto zaopatrzyć naszego pupila w tzw. adresówkę przypinaną do obroży, czyli identyfikator z imieniem czworonoga i naszym numerem telefonu. Jest mnóstwo sytuacji, w których trudno przewidzieć zachowanie naszego pupila, więc warto odpowiednio zabezpieczyć się w razie potencjalnej ucieczki naszego czworonoga.

Nie zapomnijcie także o odpowiednich woreczkach na psie nieczystości! W moim mieście trwa kampania pod wymownym hasłem: "Wchodzisz w to?". W tej kwestii chyba nie trzeba wiele wyjaśniać:)

Aaaa i na sam koniec chyba najważniejsza informacja. Jako, że kleszcze rozpoczęły już sezon, pamiętajcie by odpowiednio zabezpieczyć Wasze pupile przed tymi paskudami. Sposobów jest kilka, np. obróżki czy kropelki. Z mojego micro doświadczenia wiem, że nie ma reguły, które z nich są bardziej lub mniej pomocne. W tym temacie zdecydowanie lepiej skonsultować się z weterynarzem!

Później pozostaje tylko delektować się promieniami słońca, tak jak Florka łapiąca witaminę D: 


Wykorzystajcie wiosnę i lato wraz ze swoim psiakiem na 300% :)


marca 29, 2017

PSI PLANNER - KWIECIEŃ

PSI PLANNER - KWIECIEŃ

W oka mgnieniu minął marzec i już za kilka dni będzie kwiecień. Jak to się stało i czemu tak szybko? Nie mam ZIELONEGO pojęcia :) Wiem jednak, że jest jeszcze chwila, żeby porządnie zaplanować nowy miesiąc. Nawet jeśli ma on być w rytmie ssllooowww (czego Wam i sobie życzę) to warto także wszelkie przyjemnostki uwzględnić w plenerze :) Przecież tak łatwo można o nich zapomnieć!

W tym miesiącu kolory plenerów w odcieniach hmm...promieni słońca (bo jest ich coraz więcej, prawda?). Postawiłam na intensywny żółty i pomarańcz :)

Plenery standardowo do pobrania w formacie A4. Jeśli ktoś ma ochotę, można wydrukować je w mniejszym formacie!

Pobierajcie, drukujcie i planujcie same piękne, kwietniowe chwile! :)

POBIERZ PLENER ŻÓŁTY




Copyright © 2016 fioufiou , Blogger