stycznia 21, 2017

Podwójna psia mama


Cztery łapy razy dwa daje osiem biegających łap. Codzienność, bez której dzisiaj absolutnie nie wyobrażam sobie życia. Fiona i Florka, bo o nich mowa, to moje psie przyjaciółki. Fiona została adoptowana jako 6-tygodniowy maluch od sąsiadów. Była to trochę spontaniczna decyzja, ale nigdy nie pomyślałam "o matko, co ja najlepszego zrobiłam, zostałam psią mamą?!". No właśnie, zostałam psią mamą, myślę oczywiście, że najlepszą na świecie:-) Trzy lata później Fiona wyczuła coś pod drzwiami. Gdy nie dawała sobie spokoju, ja po prostu postanowiłam je otworzyć. Nie trudno się domyśleć, że na wycieraczce siedział malutki psiak. W zasadzie przez pierwsze minuty nie byłam nawet pewna, czy to pies czy kot. W ten oto sposób zaczął się proces poszukiwania domu dla szczeniaczka: ogłoszenia, facebook'owe posty, zapytania skierowane do znajomych, gorące apele (choć teraz sama nie wiem, czy były aż tak "gorące"). Piesek miał u nas zostać tylko na weekend, bo w tym czasie na pewno ktoś ją przygarnie. Po sobocie i niedzieli została podjęta decyzja, że zostaje do środy. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie, jaki był plan po środzie. Zresztą, czy to ważne, od środy Florka po prostu została z nami:-) Od tej pory Fiona i Flora żyją w teamie. Z racji wieku, wielkości i ogólnego życiowego doświadczenia Fiona jest tą decydującą i dominującą, choć teraz myślę sobie, że chyba nie jest to regułą:-) Mogłabym o nich opowiadać/pisać godzinami, ale myślę, że warto jednak wyciągnąć esencję z faktu bycia psią mamą:-)


Zastanawiasz się, czy adoptować psiaka (mimo wszystko położę nacisk na "adoptować", a nie "kupować")? Masz wątpliwości, czy dasz radę? Czy potrafisz się nim zająć?

Oto lista psich punkciaków, że WARTO przygarnąć pod swój dach pupila (to lista taka trochę na poważnie, a trochę z przymrużeniem oka):

  • Ratujesz psie życie! Tego punktu chyba nie trzeba rozwijać.

  • Spacery, spacery i jeszcze raz spacery. Lepsze niż jakikolwiek aquafitness, ćwiczenia z youtubem etc. Pomyśl, ile dodatkowych cukierasków, ciasteczek lub chipsów możesz zjeść, przecież wszystko "się spali" na spacerze z psiakiem of course:-)

  • Masz problemy z porannym wstawaniem (a koniecznie chciałbyś to zmienić), chciałbyś, żeby Twój dzień był bardziej zorganizowany, a nie zaczynał się leniwym śniadaniem o 14-stej? Psiak to najlepszy budzik ever, na czas i bez funkcji "drzemka"! Od razu ostudzę też emocje, nie popadajmy w skrajność, nie trzeba od razu wstawać o 5-tej rano, no chyba, że jest ku temu nagła potrzeba.

  • Psiak zapewni moc przytulasków i całusów, kiedy tylko jest nam źle (no i nie tylko).

  • Rozmowy, niekończące się rozmowy, na każdy temat i tzw. negocjacje żywieniowe. W tych ostatnich zawsze przegrywam a smakołyk i tak wędruje do psinek.

  • Jest też duża szansa, że psie futerko: najmilsze i najpiękniej pachnące na świecie, ogrzeje Cię w zimowo-jesienne wieczory:-)

  • No i na koniec najważniejsze: PSIA MIŁOŚĆ - wieczna, dozgonna i bezgraniczna ♥



Oczywiście, rozumiem też, że nie każdy może pozwolić sobie na zamieszkanie z psiakiem. Można jednak adoptować wirtualnie psa lub kota. Wiele schronisk daje taką możliwość. Poza tym, jest mnóstwo sposobów, żeby wspomóc różnego rodzaju psie fundacje i schroniska. W każdym z Waszych miast na pewno znajdzie się takie miejsce! Pomyślcie o tym:-)

Z racji, że mieszkam w Mysłowicach polecam wesprzeć to schronisko klik. Na ich stronie wypisane są formy pomocy, m.in. 1% podatku! :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 fioufiou , Blogger