lutego 25, 2017

PSIA BIBLIOTECZKA


Nie wiem, czy ma tak każdy posiadacz czworonoga (lub czworonogów w dowolnej ilości), ale ja zawsze bardzo żywo reaguję na napis "pies", gdziekolwiek by się on nie pojawił: na plakacie, lnianej torbie, kubku, koszulce, etc. etc. etc. Oczywistą oczywistością jest zatem fakt, że także żadna książka z "psiakem" w tytule mi nie umknie. Żadna:)
Ochoczo sięgam po wszelkie nowości psiej biblioteczki. Od psich poradniczków "jak życ", po  psie przygody - te z przymrużeniem oka i te bardzo, bardzo na serio.

Dzisiaj mam do polecenia dwie książki. Pierwszą z nich jest publikacja: "Pies. Wychowanie i pielęgnacja" Aleksandry Cherek z ilustracjami moich ukochanych Psich Sucharków ♥


Książkę tę powinien mieć każdy, absolutnie każdy, właściciel czworonoga. Jest to niezbędne kompedium, w którym znajdziecie odpowiedzi na trapiące Was psie pytania: od wyboru psiaka, po świat z perspektywy czterech łap, pielęgancję, opiekę, mowę ciała, psychologię i szkolenie. Są wskazówki, rady do zapamiętania i ciekawostki.


Dla mnie istotnym rozdziałem było "posłuszeństwo na co dzień"*, choć raczej nie mamy tego typu poważniejszych problemów. Czasem Dziewczyny mają swoje słabsze chwile i nie chcą wyjść z klatki schodowej, no bo za ciemno, albo zbyt deszczowo. No wiadomo. Podstawową komendę "siad" Fiona znała i umiała doskonale. W końcu zrobi wszystko dla psich ciasteczek. No, ale łapki to już dawać jej się nie chciało, mnie też chyba troszkę brakowało cierpliwości. Choć "w internetach" znajdę wszystko, ja miłośniczka książek, potrzebowałam "słowa drukowanego", kawa na ławę - jak działać. I co? I podziałało:) W krótkiej i prostej "instrukcji" jest opisane krok po kroku, co robić, czasem podane jest kilka sposobów, parę wskazóweczek i voila:) Ciąg przyczynowo-skutkowy prosty jak drut: łapa-łapa-smakołyczek:) 

Florka. Co zatem z Florką? Przyznam się bez bicia, że zawsze jej spojrzenie sprawia, że moje serce dzieli się na milion kawałków no i do tej pory nic nie wychodziło z nauki komend. Pomyślałam "mam książkę, wiem wszystko, podejmę ostatnią próbę". Może to czary, może moje "świeże" podejście do sprawy, a może to Florcia przemyślała sobie to wszystko i po kilku próbach złapała tak zwany "wiatr w żagle". W końcu to prosta sprawa, a ciasteczkiem nie pogardzi, choć figura jak widać super fit:)

* Muszę się przyznać, że kiedyś nie byłam przekonana do uczenia psa komend typu "siad" lub "łapa". Raczej odbierałam to jako rodzaj jakieś paskudnej tresury, a to w żaden sposób nie kojarzyło mi się z poczuciem psiego szczęścia. Jednak po lekturze kilku książek czy artykułów oraz zasięgnieciu opini weterynarza doszłam do wniosku, że nauka takich podstawowych "sztuczek" jest ważna, bo raz, że buduje się fajną relację z psiakiem, która później "owocuje" np. na spacerach i nie trzeba obawiać się o zachowanie naszego pupila:) a dwa, że zauważyłam, że moim Dziewczynkom naprawdę sprawia to frajdę. Zawsze jednak pamiętajmy przy nauce szcztuczek o zdrowym rozsądku :) to chyba klucz do sukcesu w każdej materii :)



Drugą lekturą, którą bardzo, bardzo polecam jest "Był sobie pies" W. Bruce'a Cameron'a, czyli historia psa Bailey'a. Opowieść o świecie widzianym z perspektywy psa, który jest głównym narratorem tej książki. Kluczowym zdaniem oddającym całą esencję powieści jest: "Wszystkie psy idą do nieba... chyba, że mają niedokończone sprawy na ziemi". Tak właśnie jest w przypadku głównego bohatera Bailey'a, który kilkukrotnie się odradza za każdym razem pamiętając swoje poprzednie życie: swoich właścicieli i psie perypetie. Lektura przede wszystkim pokazuje to co chyba najważniejsze dla posiadaczy czworonogów (i tych, którzy jeszcze się wahają nad przygarnięciem pupila), ile człowieka może nauczyć życie z psiakiem :) Więcej szczegółów nie zdradzę, koniecznie sięgnijcie po lekturę, gwarantuję, że jest to książka z gatunku tych, które nie chcemy, żeby się skończyły :)

A teraz zanużam się z Fioną i Florką pod kocem z herbatą wypełnioną po brzeszki cytryną, bo dopadły mnie jakieś paskudne wirusy. A psik!

 P.S. Moja mała modelka zawsze błyskawicznie zasypia podczas "sesji zdjęciowych". Nuda, ot co :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 fioufiou , Blogger